[PIŁKA NOŻNA] Noteć Czarnków – Bałtyk Koszalin 0:3 w 13. kolejce rozgrywek Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II)

[PIŁKA NOŻNA] Noteć Czarnków – Bałtyk Koszalin 0:3 w 13. kolejce rozgrywek Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II)

Za tydzień Bałtyk zagra u siebie z Elaną Toruń i przystąpi do tego meczu po wyjazdowym zwycięstwie. W sobotę, 17 października, koszalinianie wygrali z Notecią Czarnków 0:3, zdobywając jedną bramkę w pierwszej połowie i dwie kolejne w drugiej. Dla kibiców z Koszalina to wynik, który pozwala z większym optymizmem czekać na następne spotkanie. Nie przesądza jednak, jak potoczy się mecz z Elaną – ten sprawdzian dopiero przed Bałtykiem.

Wyjazd do Czarnkowa był częścią 13. kolejki Betclic 3. Ligi Grupy 2. Bałtyk przystępował do tej części sezonu jako zespół zajmujący szóste miejsce w podanym zestawieniu, z 19 punktami. Noteć była ósma i miała ich 17. Różnica między drużynami nie była więc duża. Tym wyraźniej brzmi końcowe 0:3: goście wykorzystali sobotnie spotkanie, by osiągnąć rezultat, który stanowi mocny punkt odniesienia przed kolejną kolejką.

Jedna bramka przewagi, potem dwa trafienia Bałtyku

Do pierwszej połowy można przypisać jedną konkretną zmianę wyniku: Bałtyk objął prowadzenie, a na półmetku meczu było 0:1. To stawiało gospodarzy w trudniejszym położeniu, ale pozostawiało im szansę na odrobienie straty. Dla koszalinian oznaczało z kolei, że mieli już przewagę, której należało bronić w dalszej części spotkania. Z perspektywy gości istotne było to, że nie skończyło się na minimalnym prowadzeniu.

W drugiej połowie Bałtyk zdobył jeszcze dwie bramki. Noteć nie odpowiedziała żadnym trafieniem i mecz zakończył się wynikiem 0:3. Taki przebieg dobrze pokazuje, skąd wzięła się skala zwycięstwa: po jednobramkowej zaliczce koszalinianie powiększyli przewagę, zamiast pozostać przy rezultacie, który jedno trafienie gospodarzy mogłoby zniwelować. Dla miejscowych kibiców był to trudny finał sobotniego meczu, dla przyjezdnych – powód do satysfakcji przed powrotem do Koszalina.

Warto też pamiętać o ostatnich rezultatach Noteci ujętych w zestawieniu formy. W pięciu poprzednich spotkaniach gospodarze odnieśli jedno zwycięstwo, dwa razy zremisowali i ponieśli dwie porażki. Sobotni wynik wpisuje się więc w okres, w którym czarnkowianie nie zbierali punktów regularnie. Bałtyk nie musiał jednak oglądać się na tę serię: miał przed sobą wyjazdowy mecz z rywalem oddalonym w tabeli tylko o dwa punkty i wygrał go różnicą trzech goli.

Czarnków za Bałtykiem, teraz mecz z Elaną

Najbliższy termin w kalendarzu koszalinian to 24 października i domowe spotkanie z Elaną Toruń. Tydzień później, 31 października, Bałtyk pojedzie na mecz z Wdą Świecie, a 7 listopada podejmie Kluczevię Stargard. Zwycięstwo nad Notecią jest więc otwarciem krótkiego odcinka, na którym zespół rozegra dwa mecze u siebie, rozdzielone wyjazdem. Najpierw jednak trzeba przenieść dobry wynik z Czarnkowa na spotkanie przed własną publicznością.

Jesienne tygodnie przyniosły w koszalińskim klubie również zmiany kadrowe. 3 września środkowy obrońca Krystian Ryfa odszedł do NKS Astra Ustronie Morskie, a dzień później Antoni Klimczuk przeszedł definitywnie do GKS Cartusia 1923. Z kolei 2 października do Bałtyku dołączył jako wolny zawodnik 24-letni ofensywny gracz z Japonii, Arata Segusa. To tło obecnej części sezonu, niezależne od samego przebiegu sobotniego spotkania.

Noteć również szybko wróci do gry: 24 października czeka ją wyjazd do Victorii Września, później mecz u siebie z Chemikiem Bydgoszcz i spotkanie na terenie Stargardu Szczecińskiego. W Koszalinie uwaga będzie jednak skupiona przede wszystkim na Elanie. Bałtyk przywiezie na ten mecz z Czarnkowa komplet punktów i czyste konto, a także wynik 0:3, który kibice z pewnością zapamiętają co najmniej do następnej soboty.

Noteć CzarnkówStatystykaBałtyk Koszalin
0Gole3
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły