Wal Jarosz pokazuje, jak cztery żywioły spotykają się w kolorze

Wal Jarosz pokazuje, jak cztery żywioły spotykają się w kolorze

W CK105 w Koszalinie spotykają się twarze, zwierzęta, abstrakcyjne formy i pejzaże architektury. Wystawa „Cztery żywioły” prowadzi przez równoległe światy Wal Jarosza, artysty, który konsekwentnie buduje własny język z intensywnych barw, mocnych gestów i uważnej obserwacji.

  • „Cztery żywioły” łączą różne oblicza jednego artysty
  • Twarze i zwierzęta pokazują, jak kolor przejmuje obraz
  • Architektura zapisuje podróże blisko Koszalina i daleko od niego

„Cztery żywioły” łączą różne oblicza jednego artysty

Wal Jarosz pracuje cyklami, ale nie zamyka ich w szczelnych ramach. Motywy mogą się przenikać, wracać po czasie i pojawiać w nowych kontekstach. Na wystawie w CK105 w Koszalinie oglądamy prace z czterech obszarów: „Gęby”, „Zwierzaki”, „Abstrakcje” i „Architektura”.

Trzy pierwsze cykle najczęściej powstają w pracowni, choć artysta zabiera je także w plener. Dominującą techniką jest olej, czasem pojawia się pastel olejny lub kolaż. Jarosz nie traktuje obrazu jako jednorazowego zapisu. Wraca do prac, poprawia je, zagęszcza, zmienia akcenty. Dzięki temu gotowe płótna zachowują ślad długiego procesu twórczego. 🎨

Twarze i zwierzęta pokazują, jak kolor przejmuje obraz

„Gęby” wyrastają z obserwacji ludzkiej natury. Nie są jednak klasyczną galerią portretów konkretnych osób. To raczej przetworzone fizjonomie, w których można rozpoznać różnorodność charakterów, napięć i emocji. Jarosz bierze ludzką twarz jako punkt wyjścia, a później pozwala jej odejść od realistycznego podobieństwa.

Wyraźnym znakiem rozpoznawczym artysty pozostają „Zwierzaki”. Najczęściej są to konie, kury i koguty, ale ich wizerunki daleko odbiegają od ilustracyjnej dosłowności. Zwierzęta zostają sprowadzone do rytmu kształtów i plam, czasem niemal abstrakcyjnych. W tych pracach widać swobodę, z jaką artysta traktuje kolor i formę. 🐴

„Abstrakcje” pozwalają mu wyrazić to, czego nie mieszczą pozostałe cykle. Pojawiają się w nich wirujące barwy, nieoczywiste układy i elementy, które zaskakują dopiero wtedy, gdy obraz zaczyna się porządkować w oczach widza. To przestrzeń spontanicznego gestu, ale nie przypadkowego efektu.

Architektura zapisuje podróże blisko Koszalina i daleko od niego

Najbardziej bezpośredni kontakt z miejscem przynosi cykl „Architektura”. Tworzą go obrazy z podróży zagranicznych, a także zapisy bliższych wypraw po Koszalinie i regionie. Powstają w plenerze, przy użyciu pasteli olejnej. To technika praktyczna dla artysty pracującego poza pracownią: wystarczą blok i pudełko kredek.

Takie prace zachowują moment powstania. Nie są późniejszą rekonstrukcją widoku, lecz zapisem tego, co znalazło się przed oczami Jarosza w konkretnej chwili. Obok olejnych obrazów z pracowni pojawia się więc obserwacja prowadzona w ruchu, z krajobrazem i architekturą jako głównymi bohaterami. 🏛️

Choć cykle różnią się tematami i sposobem pracy, spina je intensywność koloru oraz zdecydowana kreska i pociągnięcie pędzla. „Cztery żywioły” pokazują artystę najpierw jako kolorystę, a dopiero potem obserwatora. Dzięki temu konie, twarze, abstrakcyjne układy i miejsca z podróży brzmią w jednej, rozpoznawalnej tonacji.

na podstawie: CK Koszalin.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji