Drift Open w Koszalinie rozstrzygnięte. Paweł Nawara wygrał, emocje trwały do końca

Obraz do artykułu: Drift Open w Koszalinie rozstrzygnięte. Paweł Nawara wygrał, emocje trwały do końca

FOT. Borys Piotrowski

Ryk silników, jazda bokiem i walka o każdy punkt - trzecia runda sezonu Drift Open przyniosła do Koszalina widowiskową rywalizację klasy PRO AM. Najlepszy okazał się Paweł Nawara, który zwyciężył z wynikiem 93 punktów. Drugie miejsce zajął Aleksander Pelikański, a podium zamknął Borys Piotrowski. Dla tego ostatniego koszaliński weekend miał dodatkową stawkę - zdobyte punkty pozwoliły mu pozostać w walce o mistrzostwo całego sezonu.

Drift Open w Koszalinie przyniósł walkę do ostatnich przejazdów

Koszalin był gospodarzem trzeciej rundy Drift Open 2026, a rywalizacja w klasie PRO AM nie skończyła się na jednym mocnym przejeździe. Zawodnicy mieli dwie próby, a o końcowej pozycji decydował lepszy rezultat.

Najwięcej powodów do świętowania miał Paweł Nawara z numerem 798. W pierwszym przejeździe zdobył 88 punktów, ale w drugim podkręcił tempo i wywalczył 93 punkty. Ten rezultat zapewnił mu zwycięstwo w Koszalinie.

Drugie miejsce przypadło Aleksandrowi Pelikańskiemu z numerem 21. Rozpoczął od 92 punktów, a następnie uzyskał 90 punktów. Do zwycięzcy zabrakło mu więc zaledwie jednego punktu.

Na trzecim stopniu podium stanął Borys Piotrowski z numerem 880. W pierwszym przejeździe uzyskał 92 punkty, natomiast drugi zakończył z zerowym dorobkiem po błędzie przed metą.

Końcowa czołówka koszalińskich zawodów wyglądała następująco:

  • 1. Paweł Nawara - 93 pkt
  • 2. Aleksander Pelikański - 92 pkt
  • 3. Borys Piotrowski - 92 pkt

Przy identycznym najlepszym wyniku Pelikańskiego i Piotrowskiego o wyższej pozycji tego pierwszego przesądził przebieg punktacji obu przejazdów.

Borys Piotrowski wygrał kwalifikacje, później zaczęła się walka z czasem

Choć w finałowej klasyfikacji znalazł się za Nawarą i Pelikańskim, Borys Piotrowski mocno zaznaczył swoją obecność już podczas sobotnich kwalifikacji. Włocławianin zdobył 92 punkty i przystępował do dalszej rywalizacji z pierwszego miejsca.

„Jestem zadowolony z kwalifikacji na tej rundzie, ponieważ zająłem pierwsze miejsce, otrzymując 92 punkty” - mówił Borys Piotrowski.

Zawodnik podkreślał również, że podczas trzeciej rundy jego BMW wreszcie zaczęło pracować zgodnie z oczekiwaniami. Pozwoliło mu to korzystać z bardziej przyczepnych opon typu slick.

Po kwalifikacjach wspólnie z trenerem Patrykiem Detmerem analizował przejazdy i szukał miejsc, w których podczas finału można było pojechać jeszcze lepiej. Problem pojawił się jednak jeszcze przed wyjazdem na tor.

Zaledwie 20 minut przed finałem w BMW pękł kolektor dolotowy. Wtedy zamiast ostatnich spokojnych przygotowań rozpoczęła się szybka naprawa. Pomogły zaprzyjaźnione zespoły, a uszkodzenie udało się zaspawać około pięciu minut przed startem.

„Dzięki zaprzyjaźnionym teamom zaspawaliśmy dziurę dosłownie pięć minut przed wyjazdem na tor” - relacjonował Borys Piotrowski.

Pierwszą próbę finałową przejechał ostrożniej i ponownie zdobył 92 punkty. W drugiej chciał zaryzykować znacznie więcej.

Piotrowski jechał praktycznie całą trasę na pełnym gazie, jednak tuż przed metą zaliczył obrót. Za ten przejazd otrzymał 0 punktów. Wynik pierwszej próby wystarczył jednak do zajęcia trzeciego miejsca w Koszalinie.

Koszalińskie podium może mieć znaczenie w walce o mistrzostwo

Dla Borysa Piotrowskiego punkty wywalczone podczas koszalińskiej rundy mają znaczenie wykraczające poza samo trzecie miejsce. Zawodnik wyjechał z Koszalina jako wicelider klasyfikacji generalnej Drift Open 2026 klasy PRO AM.

To oznacza, że kwestia mistrzostwa pozostaje otwarta.

Decydująca runda sezonu odbędzie się w pierwszy weekend października na Torze Słomczyn. Dla Piotrowskiego nie będzie to zupełnie obcy obiekt - zna go jeszcze z czasów startów kartingowych.

„Dam z siebie wszystko, by w tym sezonie osiągnąć jeszcze więcej niż w zeszłym” - zapowiada Borys Piotrowski.

Koszalińska runda miała więc dwóch różnych bohaterów tej historii. Paweł Nawara wyjechał z niej jako zwycięzca zawodów, wyprzedzając Aleksandra Pelikańskiego i Borysa Piotrowskiego. Piotrowski zabrał natomiast z Koszalina nie tylko puchar za trzecie miejsce, ale również pozycję, z której w ostatniej rundzie może zaatakować mistrzowski tytuł.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Borys Piotrowski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji