Żałoba narodowa po strzelaninie w Krakowie. Zginęło sześć osób

Logo Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie na ciemnym tle z niebieskimi refleksami świetlnymi.

FOT. Polska Policja (X)

Niedziela i poniedziałek mają być w Polsce dniami żałoby narodowej po strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Zginęło tam sześć osób, a w domu zatrzymanego mężczyzny w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech kolejnych osób. Według informacji portalu faktykrakowa.pl śledczy badają okoliczności tragedii i powiązania sprawcy.

Polska Policja przekazała, że ofiarami znalezionymi w Ostrowcu są dwie kobiety i mężczyzna. Premier Donald Tusk poinformował, że trzy osoby mogą być członkami najbliższej rodziny zatrzymanego. Na miejscu prowadzone są czynności.

Policja przekazała też, że w krakowskich szpitalach przebywało 16 osób, w tym zatrzymany i dwóch rannych funkcjonariuszy. Jeden z policjantów walczył o życie. Minister sprawiedliwości mówił, że liczba ofiar mogła być jeszcze większa ze względu na ilość zabezpieczonej broni i amunicji.

Kancelaria Premiera informowała, że na miejscu działa siedmiu prokuratorów. ABW i Służba Kontrwywiadu Wojskowego uczestniczą w działaniach od początku. Jak przekazała Kancelaria Premiera, badane są powiązania zatrzymanego oraz przeszłość jego i jego rodziny.

Premier ogłosił dni żałoby narodowej, a później zaapelował o solidarność z rodzinami ofiar.

Śledczy sprawdzają samochód i zabezpieczają teren

Po strzelaninie zamknięto Rynek Główny i przyległe ulice. Policja prowadziła sprawdzenie pirotechniczne samochodu zatrzymanego przy skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Na czas działań miały zostać ewakuowane osoby z pobliskich budynków. Funkcjonariusze prosili świadków oraz osoby mające nagrania lub zapisy monitoringu o kontakt z policją.

Wcześniej policja informowała, że zatrzymany jest obywatelem Polski, i zdementowała doniesienia o śmierci funkcjonariusza oraz poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zaprzeczył, jakoby mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego. MSWiA podało, że sprawdzany jest wątek fascynacji skrajną prawicą.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po zgłoszeniu. Straż pożarna i pogotowie ratunkowe dotarły na miejsce po około trzech minutach. Policja informowała natomiast, że pierwszy patrol rozpoczął działania 23 sekundy po zgłoszeniu.

Policja apelowała do naocznych świadków o zgłaszanie się do autobusu ustawionego na Rynku, przy posterunku Policji i Straży Miejskiej, albo do najbliższej jednostki. Władze prosiły też o omijanie okolic miejsca zdarzenia i nierozpowszechnianie nagrań z akcji.

Codziennie nowe informacje z Koszalina publikujemy na informacjekoszalin.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na informacjekoszalin.pl/wydarzenie.

Strzały padły z samochodu wjeżdżającego na Rynek

Jak relacjonuje faktykrakowa.pl, mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Policja informowała początkowo o pięciu ofiarach śmiertelnych i kilkunastu rannych. Zatrzymany został postrzelony przez funkcjonariuszy i przewieziony do szpitala. Później policja podała, że liczba zabitych wzrosła do sześciu: czterech kobiet i dwóch mężczyzn. Wśród rannych byli policjanci.

W kolejnych godzinach do Krakowa jechali szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, komendant główny policji oraz premier. Zapowiedziano odprawę Donalda Tuska z ministrami i służbami. BBN informowało, że jego szef weźmie udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego.

Kancelaria Premiera przekazała, cytując Donalda Tuska, że „do tej pory w Polsce nie mieliśmy tak drastycznych przypadków terroryzmu”. Premier zapowiedział też opiekę nad rodzinami poszkodowanych policjantów. Premier podziękował funkcjonariuszom, ratownikom i osobom postronnym, które ruszyły z pomocą.

Źródło: faktykrakowa.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Polska Policja (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji