Jamno nie uniesie wielkich planów bez ekologicznego porządku

Jamno nie uniesie wielkich planów bez ekologicznego porządku

FOT. Gmina Mielno

Wokół Jamna znów wraca temat, który od lat przewija się w rozmowach o rozwoju tej części regionu. W rozmowie z ekoszalin.pl Adam Czycz, burmistrz Mielna, stawia sprawę jasno: bez uporządkowania jeziora i jego otoczenia ambitne pomysły mogą zostać tylko deklaracją. W tle są nie tylko marzenia o lepszym połączeniu z Bałtykiem, ale też bardzo konkretne sprawy – jakość dopływów, gospodarka wodno-ściekowa i sposób zagospodarowania brzegu.

  • Jamno najpierw potrzebuje naprawy, dopiero potem nowych planów
  • Pomysł otwarcia Koszalina na morze wymaga szerszego spojrzenia

Jamno najpierw potrzebuje naprawy, dopiero potem nowych planów

Burmistrz Mielna nie zostawia tu wiele miejsca na efektowne hasła. Z jego wypowiedzi wynika, że przyszłość Jamna zaczyna się od rzeczy podstawowych – od poprawy stanu samego akwenu i tego, co do niego trafia. Bez tego nawet najodważniejsze inwestycje mogą rozbić się o rzeczywistość, która jest mniej widowiskowa, ale za to decydująca.

„Bez ekologicznego uzdrowienia jeziora, poprawy jakości jego dopływów, uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej oraz rozsądnego zagospodarowania przestrzeni wokół akwenu, wielkie plany infrastrukturalne pozostaną jedynie hasłem” – podkreśla Adam Czycz.

To ważny sygnał także dla mieszkańców i osób śledzących rozwój Mielna oraz okolic. W praktyce oznacza on, że zanim pojawią się nowe wizje i kolejne rysunki na mapach, trzeba zadbać o fundament. Jamno nie jest tu dekoracją krajobrazu, lecz miejscem, od którego zależy wiarygodność całej reszty planów.

Pomysł otwarcia Koszalina na morze wymaga szerszego spojrzenia

W wypowiedzi burmistrza wraca też znany od lat motyw otwarcia Koszalina na Bałtyk. To koncepcja, która przez dekady przybierała różne formy i wracała w kolejnych wariantach. Adam Czycz zaznacza jednak, że dziś sama lokalna ambicja nie wystarczy. Jeśli ta wizja ma mieć szansę powodzenia, musi zostać wpisana w szerszy plan niż tylko interes jednego samorządu.

„Koncept otwarcia Koszalina na morze dojrzewa od kilku dekad” – mówi burmistrz, dodając, że obecnie potrzebuje on „znacznie szerszego kontekstu” i rangi strategicznej dla całego województwa zachodniopomorskiego.

Właśnie w tym tkwi sedno sprawy. Jamno nie jest już opisywane wyłącznie jako lokalny akwen, ale jako element większej układanki – takiej, w której spotykają się interesy Mielna, Koszalina i regionu. Bez dialogu, bez realnego finansowania i bez uporządkowania spraw środowiskowych ten potencjał może pozostać niewykorzystany.

na podstawie: Urząd Miejski w Mielnie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Mielno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.