Żonkilowa zbiórka w Bobolicach przyniosła konkretne wsparcie dla hospicjum

Żonkilowa zbiórka w Bobolicach przyniosła konkretne wsparcie dla hospicjum

FOT. Urząd Miejski w Bobolicach

Na bobolickim rynku żonkile nie były tylko wiosennym znakiem. W trakcie kwesty uczniowie i opiekunowie z miejscowej podstawówki zebrali pieniądze, które bardzo szybko zamieniły się w realną pomoc dla hospicjum w Koszalinie. Taki wynik pokazuje, że nawet niewielka akcja potrafi nieść ciężar ważnej sprawy. W tle zostały zaangażowanie młodych ludzi, życzliwość mieszkańców i cicha, ale potrzebna lekcja wrażliwości.

  • Na rynku padła suma, która ma znaczenie nie tylko symboliczne
  • Hospicjum to miejsce, w którym liczy się spokój i godność
  • Młodzi wolontariusze dostali lekcję, której nie da się zamknąć w szkolnym dzienniku

Na rynku padła suma, która ma znaczenie nie tylko symboliczne

Podczas kwesty 28 marca na bobolickim rynku udało się zebrać 1 767,82 zł. To efekt udziału uczniów i opiekunów ze Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Bobolicach w akcji „Żonkilowe Pola Nadziei”. Zebrane pieniądze trafiły do Hospicjum im. św. Maksymiliana Kolbego w Koszalinie.

W takich działaniach nie chodzi wyłącznie o samą kwotę. Każda złotówka staje się częścią większej układanki – pomaga utrzymać opiekę nad osobami ciężko chorymi, wspiera codzienną pracę zespołu i daje rodzinom poczucie, że nie zostają z tym doświadczeniem same. Dla mieszkańców Bobolic to także czytelny sygnał, że szkolna inicjatywa może mieć bardzo konkretny, odczuwalny efekt.

Hospicjum to miejsce, w którym liczy się spokój i godność

Hospicjum jest przestrzenią, w której codzienność wygląda inaczej niż w zwykłych placówkach medycznych. Tu najważniejsze stają się ulga w bólu, spokojniejsze chwile i możliwie najlepsza jakość życia osób ciężko chorych. Równolegle trwa też cicha praca z rodzinami, które mierzą się z bezradnością, emocjami i trudnymi decyzjami.

Wsparcie finansowe ma więc bardzo praktyczny wymiar. Pomaga zapewnić opiekę medyczną, ale też daje szansę na obecność psychologiczną i ludzką uwagę, której w takich miejscach nie da się przeliczyć na tabelki i statystyki. Dlatego każda szkolna zbiórka, nawet pozornie niewielka, potrafi w tym świecie zrobić różnicę.

Młodzi wolontariusze dostali lekcję, której nie da się zamknąć w szkolnym dzienniku

W całej akcji ważna była nie tylko sama zbiórka, lecz także jej wychowawczy wymiar. Nad przedsięwzięciem czuwali Danuta Karwowska, Sylwia Dymek i Monika Bartczak. To dzięki takim osobom idea pomocy nie zostaje na papierze, ale przechodzi w działanie, które młodzi ludzie zapamiętują na długo.

Wolontariat uczy czegoś więcej niż organizacji kwest. Pokazuje empatię, współodpowiedzialność i uważność na drugiego człowieka. A właśnie z takich doświadczeń wyrasta później dojrzała postawa – ta, która nie przechodzi obojętnie obok potrzebujących.

na podstawie: UM Bobolice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bobolicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.