Jedno zwierzę często oznacza kolejne - koszalińska policja ostrzega

Jedno zwierzę często oznacza kolejne - koszalińska policja ostrzega

Na drogach przebiegających przez lasy, pola i mniej uczęszczane trasy dzika zwierzyna pojawia się teraz częściej niż zwykle. Sarny, dziki, łosie i lisy wychodzą na jezdnię zwłaszcza o świcie i po zmroku, a takie spotkanie może skończyć się groźnie dla kierowców, pasażerów i innych uczestników ruchu. Koszalińscy policjanci przypominają, że w takich miejscach nie ma miejsca na pośpiech ani rozkojarzenie.

Wiosną i latem kierowcy muszą szczególnie uważać na odcinkach biegnących przez tereny zalesione, pola oraz na mniej uczęszczanych drogach gminnych i powiatowych. Policja apeluje, by w miejscach oznaczonych znakami ostrzegającymi przed dzikimi zwierzętami zmniejszyć prędkość, zachować pełną koncentrację i obserwować pobocza. Funkcjonariusze podkreślają też, że jedno zwierzę na drodze często oznacza, że w pobliżu mogą znajdować się kolejne - zwłaszcza sarny i dziki poruszające się stadami.

Jeśli dojdzie do potrącenia zwierzęcia, najważniejsze jest zabezpieczenie miejsca i własnego bezpieczeństwa. Kierowca powinien zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu, włączyć światła awaryjne, założyć kamizelkę odblaskową i ustawić trójkąt ostrzegawczy. Nie wolno podchodzić do rannego zwierzęcia, bo może zachowywać się nieprzewidywalnie i stanowić zagrożenie. O zdarzeniu należy powiadomić służby pod numerem 112, policję albo odpowiednie służby leśne.

Problem nie dotyczy już tylko dróg przez las. Dzik, sarna czy lis pojawiają się także w miastach - przy osiedlach, parkach i placach zabaw. W takich sytuacjach policja zaleca spokój i rozsądek. Nie należy podchodzić do zwierzęcia, dokarmiać go, przepędzać ani wykonywać gwałtownych ruchów. Zabronione jest też gonienie zwierzyny lub celowe stresowanie jej, bo może to doprowadzić do agresywnej reakcji i zagrozić osobom znajdującym się w pobliżu.

Funkcjonariusze zwracają uwagę także na bezpieczeństwo dzieci. Podczas spotkań profilaktycznych uczą najmłodszych tzw. pozycji bezpiecznej na żółwia - dziecko ma przykucnąć, osłonić głowę rękami i skierować twarz ku ziemi. Taka pozycja ma chronić najważniejsze części ciała i ograniczyć skutki ewentualnego ataku lub gwałtownego zachowania zwierzęcia.

Apel kierowany jest nie tylko do kierowców samochodów, ale również do rowerzystów, motocyklistów, użytkowników hulajnóg i pieszych. Niechronieni uczestnicy ruchu są szczególnie narażeni na skutki nagłego wtargnięcia zwierzęcia na drogę. Policja przypomina o odblaskach, dobrej widoczności i o tym, by nie korzystać z telefonu podczas poruszania się w pobliżu jezdni i terenów leśnych.

To właśnie na takich odcinkach jedna sekunda nieuwagi potrafi zamienić zwykły przejazd w bardzo niebezpieczne zdarzenie. Kierowca, który zlekceważy znak i prędkość, może w ułamku chwili znaleźć się przed zwierzęciem, którego nie da się już ominąć bez ryzyka.

na podstawie: KMP w Koszalinie.