„Miu. Processus” rozchodzi się po Koszalinie - sztuka zyska drugi adres

2 min czytania
„Miu. Processus” rozchodzi się po Koszalinie - sztuka zyska drugi adres

FOT. Centrum Kultury 105 w Koszalinie

Koszalin znów dostaje wystawę, która nie mieści się w jednym miejscu. V Międzynarodowa Wystawa Zbiorowa z serii „Miu. Processus” wchodzi do Galerii Amfiteatr i KO_STACJA - Prywatnej Instytucji Kultury, a razem z nią do miasta wchodzi 67 twórców i mocny, procesowy temat. 🎨

  • „Miu. Processus” w piątej odsłonie pokazuje, jak rodzi się projekt
  • Dwa koszalińskie adresy mają pomieścić większą energię niż jedna sala
  • W tle są ludzie z Politechniki Koszalińskiej, a w pierwszym planie - ich projekty

„Miu. Processus” w piątej odsłonie pokazuje, jak rodzi się projekt

Tu nie chodzi tylko o gotowy efekt. Tegoroczna edycja MiU pokazuje dorobek wykładowców, absolwentów, studentów i przyjaciół Wydziału Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej, ale podaje go w wersji szerszej - z myśleniem o drodze, a nie wyłącznie o finale.

Hasło PROCESSUS ustawia całą opowieść wokół ruchu, zmiany i śladów pracy. Wystawa zagląda więc do samego środka twórczego zamieszania: do momentu, w którym powstaje pomysł, kiedy nabiera kształtu, kiedy zostaje zapisany, oceniony przez odbiorcę, a czasem także nadgryziony przez upływ i zmianę. To właśnie w takich przejściach najłatwiej zobaczyć, jak żyje projekt.

Dwa koszalińskie adresy mają pomieścić większą energię niż jedna sala

W tym roku organizatorzy musieli wyjść poza jedną przestrzeń, bo zainteresowanie i skala przedsięwzięcia urosły wyraźnie. Dlatego ekspozycja trafi jednocześnie do Galerii Amfiteatr oraz do KO_STACJA - Prywatnej Instytucji Kultury. To dobry ruch także dla samych oglądających - oba miejsca nadają się do innego tempa patrzenia, a przy takim zestawie prac to naprawdę ma znaczenie.

Wystawa ma już drugi międzynarodowy rozdział. Do Koszalina przyjeżdża dwunastu gości z Europy, a cały pokaz obejmuje 67 twórców. W efekcie MiU coraz mocniej wchodzi w miejski obieg kultury, nie jako jednorazowy przystanek, ale jako wydarzenie, które pracuje na własną pozycję z edycji na edycję.

W tle są ludzie z Politechniki Koszalińskiej, a w pierwszym planie - ich projekty

Za wystawą stoją Wydział Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej oraz Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Kuratorsko pilnują jej Izabela Madajczyk ze strony CK 105 oraz Monika Zawierowska-Łozińska i Monika Madej z WAiW. Za projekt i organizację wystawy odpowiada Monika Madej, a za opracowanie graficzne wydarzenia i katalogu - Monika Zawierowska-Łozińska.

Na końcu zostaje to, co najciekawsze dla widza: szeroki przegląd sztuk projektowych, wizualnych i pięknych, podany w formule, która pozwala zobaczyć nie tylko efekt, ale i sam mechanizm tworzenia. To jedna z tych wystaw, przy których warto zajrzeć więcej niż raz - choćby po to, by sprawdzić, jak inaczej pracuje ten sam temat w dwóch koszalińskich przestrzeniach.

na podstawie: CK Koszalin.

Autor: krystian