Jak koszaliński zakład AutoStore łączy globalne technologie z miejscem pracy

3 min czytania
Jak koszaliński zakład AutoStore łączy globalne technologie z miejscem pracy

W hali produkcyjnej zrobiło się głośno od robotów i rozmów o przyszłości zatrudnienia - tak wyglądał spacer po fabryce, podczas którego widać było, że Koszalin wchodzi na mapę nowoczesnej produkcji. Prezydent miasta obserwował linie montażowe, inżynierów przy testach jakości i skalę ostatniej rozbudowy, co pokazuje, jak lokalna przestrzeń łączy się z globalnym rynkiem. Ten obraz warto przyjrzeć się uważniej.

  • W hali AutoStore rozmowy o robotyce i rozwoju kadry
  • Koszalin rośnie jako zaplecze produkcyjne dla nowoczesnych rozwiązań
  • Co to znaczy dla osób szukających pracy i młodych inżynierów

W hali AutoStore rozmowy o robotyce i rozwoju kadry

Podczas wizyty w zakładzie firmy AutoStore prezydent Tomasz Sobieraj zapoznał się z trybem pracy zakładu oraz rozmowami o planach technologicznych i kadrowych. Według informacji Urzędu Miejskiego w Koszalinie, fabryka produkuje elementy systemów zautomatyzowanego składowania - rozwiązań, które pozwalają maksymalnie wykorzystać powierzchnię magazynową i przyspieszyć operacje logistyczne.

Firma ma swoje korzenie w Norwegii - powstała w 1996 roku i z czasem stała się jednym z pionierów rozwiązań do kompaktowego składowania. Debiut spółki na giełdzie w Oslo był jednym z najbardziej wartościowych w ostatnich dekadach. Systemy wytwarzane w Koszalinie zmniejszają zapotrzebowanie na powierzchnię magazynową nawet 4 razy, przy jednoczesnym skróceniu czasu obsługi towarów i niższych kosztach eksploatacji.

Koszalin rośnie jako zaplecze produkcyjne dla nowoczesnych rozwiązań

Zakład w Koszalinie przeszedł dynamiczną rozbudowę - powierzchnia produkcyjna wzrosła z 6 500 m² do około 35 000 m², a zatrudnienie osiągnęło około 350 osób. Wśród pracowników są zespoły produkcyjne, magazynowe, administracja oraz wyspecjalizowani inżynierowie. Każdy produkt opuszczający linię poddawany jest testom jakości zgodnym z systemami zarządzania oraz normami ISO.

Decyzja o rozszerzeniu działalności w Polsce podyktowana była kilkoma czynnikami wymienionymi przez firmę i miasto - centralnym położeniem kraju w Europie, rozbudowaną infrastrukturą logistyczną, dostępem do kadry inżynierskiej oraz konkurencyjnymi kosztami pracy. Wizyta władz miasta była sygnałem, że rozwój inwestycji w Koszalinie traktowany jest jako element budowania lokalnego ekosystemu technologicznego.

W praktyce oznacza to dla regionu nie tylko miejsca pracy przy produkcji, ale też zapotrzebowanie na serwis, logistykę, testowanie i administrację - obszary, gdzie mogą znaleźć zatrudnienie absolwenci kierunków technicznych i osoby z doświadczeniem w magazynowaniu czy automatyce.

Co to znaczy dla osób szukających pracy i młodych inżynierów

Widoczne powiększenie zakładu i zaawansowanie technologiczne sugerują, że lokalny rynek pracy będzie coraz częściej oferował role wymagające kompetencji technicznych i obsługi zaawansowanych systemów magazynowych. Dla mieszkańców oznacza to szansę na zatrudnienie w firmie o międzynarodowym zasięgu, rozwój umiejętności przy liniach produkcyjnych oraz możliwość współpracy z zespołami inżynierskimi.

Informacje przekazane przez Urząd Miejski w Koszalinie oraz obserwacje z wizyty wskazują, że obecność takich inwestycji może stopniowo kształtować lokalny rynek - od oferty pracy po powiązania dla lokalnych dostawców i usług technicznych. Mieszkańcy zainteresowani pracą w branży powinni śledzić komunikaty rekrutacyjne i informacje o szkoleniach, które coraz częściej pojawiają się przy zakładach o takim profilu.

na podstawie: Urząd Miejski w Koszalinie.

Autor: krystian