Z dyskontów znikał towar, potem wszedł policji prosto w ręce

Z dyskontów znikał towar, potem wszedł policji prosto w ręce

Koszalińscy policjanci przerwali serię kradzieży w sklepach dyskontowych i zatrzymali 25-letniego mieszkańca Kołobrzegu. Mężczyzna wynosił głównie artykuły spożywcze i przemysłowe, a sprawą zajęło się Ogniwo Patrolowo-Interwencyjne Komisariatu Policji I w Koszalinie. Teraz blisko cztery lata spędzi w zakładzie karnym.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna od pewnego czasu wielokrotnie wchodził do placówek handlowych i dokonywał kradzieży. Jego proceder był powtarzalny i uciążliwy dla właścicieli sklepów, bo chodziło o regularne znikanie towaru z półek, głównie spożywczego i przemysłowego.

Do zatrzymania doszło podczas jednej z interwencji. Policjanci sprawdzili dane 25-latka w Policyjnych Systemach Informacyjnych i ustalili, że był poszukiwany na podstawie dwóch podstaw prawnych do odbycia kary pozbawienia wolności za wcześniejsze kradzieże.

Zgodnie z decyzjami sądu mężczyzna trafi do zakładu karnego. Policja przypomina przy tej sprawie, że nawet drobne, ale powtarzające się kradzieże mogą zakończyć się bardzo surowo, gdy w grę wchodzi wielokrotne łamanie prawa.

To sprawa, która pokazuje, jak szybko sklepowe „drobiazgi” zamieniają się w realny wyrok i policyjny finał bez żadnej taryfy ulgowej.

na podstawie: Policja Koszalin.