Czy Nacław straci ciepło z biogazowni? Burmistrz apeluje o zmianę warunków dzierżawy

W Polanowie zrobiło się nerwowo – mieszkańcy Nacławia dowiedzieli się, że w przetargu na dzierżawę fermy i biogazowni pojawił się zapis, który może przerwać dostawy ciepła do kilku instytucji i bloków mieszkalnych. Burmistrz wysłał apel do parlamentarzystów i urzędów, alarmując o konsekwencjach dla lokalnej sieci grzewczej oraz dla produkcji rolnej. W tle pojawia się pytanie o przyszłość inwestycji, która przez lata dawała nie tylko pracę, ale i ciepło dla miejscowości.
- Zapis w przetargu KOWR i skutek dla odbiorców ciepła z biogazowni
- Apel z Polanowa o gwarancje na 10 lat i utrzymanie obsady trzody
Zapis w przetargu KOWR i skutek dla odbiorców ciepła z biogazowni
W ogłoszeniu o dzierżawie, przygotowanym przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), znalazł się punkt pozwalający nowemu dzierżawcy na rozwiązanie umów na dostawę ciepła po upływie jednego roku. Zdaniem władz gminy taki zapis może oznaczać, że po krótkim okresie obecne umowy przestaną obowiązywać, a mieszkańcy zostaną pozbawieni zasilania z biogazowni.
Na liście dotkniętych tego rodzaju zmian są:
- spółdzielnia i wspólnota mieszkaniowa,
- szkoła filialna,
- świetlica wiejska,
- remiza OSP w Nacławiu.
W apelu burmistrza przypomniano też skalę dotychczasowej produkcji: dotychczasowy dzierżawca Goodvalley Agro S.A. utrzymywał obsadę około 12 tys. tuczników w jednym cyklu, co przy 3 cyklach rocznie daje około 36 tys. sztuk. Przy średniej wadze tucznika 115 kg roczna produkcja mięsa to około 4.140.000 kg. Z tego punktu widzenia zapisy ograniczające liczebność stada i możliwości produkcyjne stawiają pod znakiem zapytania także przyszłość biogazowni.
“Zburzyć można szybko, a zbudować jest trudno.”
Grzegorz Lipski, burmistrz Polanowa
Apel z Polanowa o gwarancje na 10 lat i utrzymanie obsady trzody
W imieniu mieszkańców gmina skierowała prośby do parlamentarzystów, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz dyrekcji KOWR. W apelu burmistrz domaga się, aby nowy dzierżawca zapewnił ciągłość dostaw ciepła do obecnych odbiorców przez kolejne 10 lat oraz utrzymania obsady tuczników na poziomie 12 tys. sztuk w cyklu. Ma to – według władz gminy – zagwarantować stabilność dostaw energii oraz istotny udział zakładu w produkcji żywności.
W piśmie zwrócono też uwagę na inne elementy przetargu, które ograniczają możliwości produkcyjne oraz powierzchnię upraw pod paszę, co zdaniem gminy osłabia potencjał rolno–energetyczny fermy, budowany przez poprzednie lata przez firmę Goodvalley Agro S.A.
Mieszkańcy obawiają się dodatkowych kosztów i długiego procesu przywracania indywidualnych źródeł ciepła, jeśli dostawy z biogazowni zostaną przerwane. Przygotowanie takiej inwestycji wymaga m.in. dokumentacji technicznej i pozwoleń, co oznacza czasochłonność i wydatki.
- Gmina apeluje o pilne rozpatrzenie sprawy przez instytucje państwowe.
- Burmistrz wnioskuje o zmianę zapisów przetargowych, które umożliwiają wypowiedzenie umów po roku.
Sytuacja monitorowana jest przez władze gminy i przedstawicieli lokalnych instytucji.
W praktycznym wymiarze mieszkańcy powinni liczyć się z dwoma scenariuszami: utrzymaniem obecnego sposobu dostaw ciepła na dłużej przy wynegocjowaniu gwarancji albo koniecznością organizacji alternatywnych źródeł ogrzewania, co wiąże się z czasem i kosztami. Dla zainteresowanych podstawowe punkty do zapamiętania:
- ewentualne przywrócenie indywidualnych instalacji grzewczych wymaga projektu technicznego i pozwoleń,
- zmiana zapisów przetargowych wymaga decyzji KOWR i reakcji ministerstwa,
- gmina i burmistrz występują formalnie do organów centralnych w obronie ciągłości dostaw.
Źródłem informacji jest pismo wystosowane przez Burmistrza Polanowa Grzegorza Lipskiego oraz komunikat Gminy Polanów.
na podstawie: UM Polanów.
Autor: krystian

