Kolorowy korowód przeszedł przez Koszalin. Bobolicka “Odnowa” zostawiła na autobusie motylka

Kolorowy korowód przeszedł przez Koszalin. Bobolicka "Odnowa" zostawiła na autobusie motylka

Majowe ulice Koszalina wypełniły się muzyką, tańcem i kolorowymi odciskami dłoni. Wspólny przemarsz uczestników Dni Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną zakończył się na Rynku Staromiejskim, gdzie tradycja spotkała się z radością teraźniejszości.

Wydarzenie rozpoczęło się od symbolicznego gestu – Prezydent Koszalina przekazał uczestnikom klucz do Bram Miasta. To otwarcie, niemal teatralne w swojej prostocie, zdefiniowało atmosferę całego dnia: tu każdy jest mile widziany, a przestrzeń miejska należy do wszystkich.

Na rynku rozwinęła się prawdziwa scena życia. Muzyka niosła się między kamienicami, a tłum wspólnie tańczył w rytm „Green flesz Mob". Dla wielu najmocniejszym wspomnieniem pozostanie jednak miejski autobus – pojazd, który na jeden dzień przestał być tylko środkiem transportu. Każdy mógł zanurzyć dłonie w farbie i odcisnąć je na karoserii, tworząc wspólną, żywą pamiątkę.

  • Motylek z Bobolic i rozmowy o czasie

Motylek z Bobolic i rozmowy o czasie

Wśród malujących znalazła się ekipa ze Środowiskowego Domu Samopomocy „Odnowa" z Bobolic. Ich wybór padł na motylka – delikatny, a zarazem wyrazisty symbol. Chcieli w ten sposób trwale zaznaczyć swoją obecność w tym kolorowym zapisie dnia.

W przerwach między atrakcjami – fotobudką, „Wstążką Mocy", zielonym poczęstunkiem – rozbrzmiewały inne, cichsze historie. Mirek i Waldek dzielili się wspomnieniami o dawnym Rynku Staromiejskim i okolicach. Ich słowa przypominały, jak bardzo zmienia się przestrzeń miejska, ale też jak szybko płynie czas. Te rozmowy, nieformalne i intymne, budowały most między pokoleniami – podobnie jak wspólne malowanie autobusu budowało most między światami.

Dni Godności w Koszalinie dobiegły końca, ale motylek z Bobolic wciąż gdzieś tam jeździ.

na podstawie: UM Bobolice.

Ostatnie Artykuły